Marcin Król: Nastał marny czas w polityce

Marcin Król
Marcin KrólDGP / Wojciech Górski
21 października 2015

Za kilka dni idziemy głosować. To nie jest obowiązek, ale przywilej i trzeba korzystać z przywileju, który wywalczyli nasi ojcowie. Wiem, że nie każdy ma na kogo głosować. Wiem, że wielu z nas – i mnie – żadna partia nie podoba się w pełni. Nastał marny czas w polityce, co jest tym bardziej niebezpieczne, że nastał też groźny czas w całym świecie. Tak trudnej sytuacji po 1989 r. jeszcze na Zachodzie i w świecie całym nie było. Tym bardziej trzeba pójść na wybory. Jakimi kryteriami się kierować? Proponuję tylko jedno: odrzucić tych, którzy nas straszą.

2348084-i02-2015-205-000000400.jpg

Powiada się, żeby nie mówić niektórych rzeczy w złą godzinę. Uważamy często, że tylko zabobonem jest życzenie komuś czegoś złego: „żeby cię pokręciło”. Jednak to nie jest tylko zabobon, słowo bowiem ma zdolność sprawczą. Wiemy to doskonale z religii, ale wiemy to także z doświadczeń demokracji w trakcie ostatnich stu lat. Słowo, słowo drukowane w tabloidach miało wpływ na nastroje społeczne przed I wojną światową, słowo pomogło obalić imperium sowieckie. Nie przypadkiem cenzura w PRL była tak okrutna, komuniści też znali wagę słowa.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png