Liczba osób próbujących nielegalnie przedostać się do UE rośnie z miesiąca na miesiąc. W ciągu pierwszego półrocza była większa niż w całym rekordowym 2014 roku
Wczoraj władze Węgier zamknęły dla imigrantów największy dworzec kolejowy w kraju – Keleti w Budapeszcie. W ten sposób chcą im uniemożliwić dalsze przemieszczanie się po terytorium Unii. Przed budynkiem dworca doszło do przepychanek między służbami porządkowymi a uchodźcami, którzy próbowali dostać się do pociągów jadących do Austrii lub Niemiec. Według austriackiej policji tylko w poniedziałek do Wiednia przybyło z Węgier 3650 imigrantów – głównie z Syrii, Afganistanu i Erytrei.
To nie Austria, lecz Niemcy są jednak ich krajem docelowym – już wczoraj rano około 1400 spośród tych nowo przybyłych dotarło do Monachium. Niemiecka kanclerz Angela Merkel po raz kolejny wezwała do równomiernej dystrybucji uchodźców pomiędzy wszystkimi krajami, ale skoro państwa UE nie mogą się porozumieć w sprawie 60 tys., o które do tej pory toczył się spór, to znalezienie całościowego rozwiązania tym bardziej będzie trudne.