Zabraknie pielęgniarek. Rząd nie zgadza się na podwyżki

Leszek Miller wziął udział konferencji prasowej pielęgniarek i położnych przed Sejmem
Leszek Miller wziął udział konferencji prasowej pielęgniarek i położnych przed SejmemPAP / Rafał Guz
4 sierpnia 2015

W Polsce zabraknie pielęgniarek, a rząd nie chce rozwiązać tego problemu - mówiła przed Sejmem przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Lucyna Dargiewicz.

Pielęgniarki domagają się podwyżek o półtora tysiąca złotych. Na specjalnie zorganizowaną konferencję zaproszono przedstawicieli wszystkich klubów parlamentarnych, przyszło tylko dwóch. To zdaniem przewodniczącej Dargiewicz świadczy o ignorowaniu tego problemu.

Postulaty pielęgniarek popierają przedstawiciele Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Polski Razem.

Szef SLD Leszek Miller zaznaczył, że żądania pielęgniarek dotyczą nie tylko poprawy sytuacji materialnej, ale przede wszystkim poprawy sytuacji pacjenta. Również szef Polski Razem Jarosław Gowin apelował do rządu o spełnienie postulatów płacowych pielęgniarek .

Żądania pielęgniarek popiera też Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy. Pielęgniarki domagają się wzrostu pensji zasadniczej o 500 złotych przez 3 kolejne lata - w sumie półtora tysiąca złotych podwyżki. Rząd zaproponował 300 złotych brutto od września i kolejne 300 złotych w 2017 roku. Jeżeli postulaty nie zostaną spełnione, pielęgniarki grożą strajkiem.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.