Niewielki prywatny odrzutowiec, którym lecieli, rozbił się i eksplodował na lotnisku Blackbushe odległym o 40 kilometrów od centrum Londynu. Zginęło czworo członków rodziny Osamy bin Ladena. Byli to pilot i troje jego pasażerów.
Samolot uderzył w płytę lotniska w miejscu, gdzie odbywała się akurat aukcja samochodów, ale na ziemi nikt nie zginął. Świadkowie mówią, że samolot zszedł do lądowania na zbyt dużej prędkości i rozbił się przy końcu pasa startowego. Brytyjska komisja do spraw wypadków lotniczych bada przyczyny katastrofy.
- USA: Bin Laden planował kolejne zamachy. Tak wynika z opublikowanych dokumentów
- Bogacze z Bliskiego Wschodu zamieszani w aferę Swissleaks
- Nowa układanka na Bliskim Wschodzie
- Wielka Brytania: W wypadku małego samolotu zginęli członkowie rodziny Osamy Bin Ladena
- Szef jemeńskiej al-Kaidy zginął w nalocie
- Al-Kaida potwierdza śmierć lidera. Nasser al-Wuhaiszi miał zginąć w nalocie amerykańskiego drona
Ambasador saudyjski w Londynie wydał komunikat z kondolencjami dla rodu bin Ladenów, znanego w Arabii Saudyjskiej z działalności charytatywnej i gospodarczej.
Klan prowadzi różne firmy, m.in. prowadzi wielkie przedsiębiorstwo budowlane i firmę lotniczą, do której należał rozbity samolot.
W wypadkach powietrznych zginęli również ojciec Osamy bin Ladena i najstarszy brat z około pięćdziesięciorga rodzeństwa terrorysty. Wielu członków klanu bin Ladenów mieszka w Ameryce i rodzina wyrzekła się Osamy po zamachach z 11 września 2001 roku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu