USA: Bezdomni na Hawajach to coraz większe zagrożenie

17 kwietnia 2015

Hawaje rajem dla turystów i... dla bezdomnych. Od dłuższego czasu władze nie radzą sobie z problemem bezdomności. Pytanie, co zrobić z kilkunastoma tysiącami osób bez dachu nad głową, pojawiło się znów w tymtygodniu, gdy jeden z kloszardów spowodował groźny pożar.

Hawaje mają największą liczbę bezdomnych ze wszystkich stanów USA. W ostatnich miesiącach władze próbują temu przeciwdziałać wprowadzając serię zakazów i nakazów. Zakazano między innymi spania w samochodzie. Bezdomni zaczęli wówczas nocować na wybrzeżu. Zabroniono więc noclegu na plażach. Nie mający domów zaczęli okupować promenady przy centrach handlowych. Wtedy zaczęto ścigać koczujących na chodnikach. Odpowiedzią była budowa obozowisk przy rzekach.

Krytycy podkreślają, że takie metody niczemu nie służą i przypominają o prawie gwarantującym każdemu "bezpieczny odpoczynek przy drodze" wprowadzonym przez króla Kamehamehę Pierwszego. Ich zdaniem ten zapis w stanowej konstytucji Hawajów powinien być respektowany.  Rozwiązaniem mogłoby być umieszczenie potrzebujących w specjalnych schroniskach. Jednak w rejonie, gdzie średnia cena domu zbliża się do miliona dolarów, placów i budynków jest po prostu za mało.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.