Brutalność policji, strzelanie z bliskiej odległości do ludzi i nadmierne używanie siły. Jarosław Kaczyński pisze list do Rzecznik Praw Obywatelskich i krytykuje ostatnie działania policji, w tym także te podjęte w Jastrzębiu-Zdroju.

Prezes PiS zwraca się do Rzecznik Praw Obywatelskich z prośbą "podjęcia zdecydowanych działań" i przedstawienie stanowiska w sprawie "coraz częstszego łamania w Polsce podstawowych praw obywatelskich przez policję".

Jarosław Kaczyński zaznacza, że chodzi także o szerszy kontekst sprawy, przypominając słowa Donalda Tuska, który kilka miesięcy temu stwierdził, że "niezależnie od środków" używanych przez policję, władza publiczna zawsze stanie po jej stronie. W ocenie Jarosława Kaczyńskiego, te słowa świadczą o tym, że władza może akceptować każde działania zmierzające do stłumienia społecznych protestów.

Lider opozycji w liście do RPO opisuje również ostatnie zajścia na Śląsku. Krytykuje użycie broni gładkolufowej, w tym strzelanie do uciekających demonstrujących. Kilku z nich z powodu ran znalazło się potem w szpitalach. "Wydarzenia na Śląsku mają szczególny wymiar, są bowiem przykładem próby rozwiązania poważnego konfliktu społecznego przy użyciu siły, odrzucenia konstytucyjnej zasady dialogu" - napisał Jarosław Kaczyński.

Były premier przypomina również ujawnione nagrania w sprawie posła Przemysława Wiplera. Podczas interwencji funkcjonariuszy, gdy polityk leżał na ziemi, policjantka uderzyła go kilkanaście razy pałką. W ocenie Jarosława Kaczyńskiego, ta sytuacja była "bez najmniejszej wątpliwości przestępstwem, nadużyciem władzy".