W byłym nazistowskim obozie Auschwitz-Birkenau dobiegły końca uroczystości 70. rocznicy wyzwolenia obozu. Wzięło w nich udział około czterech tysięcy osób, w tym trzystu byłych więźniów.
Reklama

Katastrofą cywilizacji XX wieku nazwał Auschwitz-Birkenau prezydent Bronisław Komorowski. Podczas uroczystości 70. rocznicy wyzwolenia hitlerowskiego obozu przypomniał, że to niemieccy okupanci uczynili z Polski miejsce kaźni europejskich Żydów.

Bronisław Komorowski podkreślił, że Polacy są szczególnymi strażnikami pamięci o zagładzie narodu żydowskiego. "Niemieccy naziści uczynili z Polski wieczny cmentarz Żydów i położyli kres wielowiekowej żydowskiej obecności na naszej ziemi" - powiedział prezydent.

Bronisław Komorowski przypomniał, że w tym samym czasie, na początku 1940 roku, dwa ludobójcze totalitaryzmy przystąpiły do eksterminacji polskiego narodu. To z tego planu powstał największy w Europie obóz zagłady. Po klęsce Polski w 1939 roku, niemieccy okupanci rozpoczęli realizację planu A-B, zmierzającego do likwidacji polskich elit, po drugiej stronie kordonu Sowieci w Katyniu wymordowali polską inteligencję, pozostającą pod ich okupacją. Niemal równocześnie ze zbrodnią katyńską pod Oświęcimiem wybudowano obóz Auschwitz, pierwotnie przeznaczony do eksterminacji Polaków. W następnych latach rozbudowano go, tworząc "fabrykę śmierci" Auschwitz-Birkenau.

Prezydent podkreślił, że ważna jest pamięć o prawdzie o Auschwitz. Dlatego podziękował wszystkim, którzy pilnują, by historia tego miejsca nie została zapomniana lub zniekształcona.

W uroczystościach w byłym nazistowskim obozie Auschwitz-Birkenau wzięło udział około czterech tysięcy osób, w tym trzystu byłych więźniów. Zgromadzeni odmówili żydowskie i chrześcijańskie modlitwy. Byli więźniowie i szefowie delegacji państwowych zapalili znicze, czcząc w ten sposób pamięć ponad miliona ludzi, zamordowanych w Auschwitz.

Pobyt tam wspominała polsko - izraelska pisarka Helena Birenbaum, która trafiła do obozu jako dziecko. Mówiła, że to tragiczne doświadczenie nauczyło ją lepiej odróżniać dobro od zła. "Trzeba zawczasu rozpoznawać zło i przeciwstawiać mu się. (...) Zło Auschwitz nieuświadomione, niezgłębione, tli się spokojnie i odradza w narastającym terrorze, antysemityzmie, rasizmie" - powiedziała Helena Birenbaum.

Kazimierz Albin - jeden z 728 polskich więźniów politycznych z pierwszego transportu 14 czerwca 1940 roku, wspominał, że obozową codziennością był głód, terror, selekcje i egzekucje pod ścianą śmierci.

Dyrektor Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau Piotr Cywiński mówił, że nadal jest to miejsce przerażające. "Auschwitz nie jest źródłem siły, Auschwitz jest ciemnością, destrukcją, zniszczeniem" - powiedział Cywiński. Podkreślił, że to od każdego z nas zależy, czy ta historia się powtórzy.