Kanadyjski żołnierz został ranny w wyniku strzelaniny w pobliżu parlamentu w Ottawie. Według świadków, uzbrojony mężczyzna oddał około 30 strzałów koło narodowego pomnika ofiar wojennych, a następnie pobiegł w kierunku parlamentu i uciekł samochodem. Nie jest jasne czy ataku dokonała jedna czy więcej osób. Policja prowadzi pościg za napastnikiem.
Reklama

Po oddaniu strzałów w pobliżu narodowego pomnika ofiar wojennych, uzbrojony w długą broń napastnik pobiegł w kierunku parlamentu. Następnie zatrzymał przejeżdżający tamtędy samochód i uciekł nim. Według innych doniesień, napastnik został zastrzelony przez służby bezpieczeństwa.

Jak poinformowano, premier Stephen Harper bezpiecznie opuścił miejsce strzelaniny. Policja zamknęła dostęp do budynku parlamentu.

Dwa dni temu mężczyzna podejrzewany o związki z islamskimi radykałami staranował samochodem dwóch wojskowych. Do zdarzenia doszło w pobliżu Montrealu.

Po tym wydarzeniu kanadyjskie służby zwiększyły środki bezpieczeństwa i podwyższyły stopień zagrożenia terrorystycznego z "niskiego" na "średni". Ma to związek z zapowiedziami dżihadystów, że Kanada będzie jednym z następnych celów ich ataków.

Kanadyjskie myśliwce uczestniczą w nalotach na pozycje Państwa Islamskiego. Islamiści zapowiadają zemstę wobec wszystkim państw, które biorą udział w operacji.