Autopromocja

Karanie pijanych kierowców: Nie możemy zmieniać prawa pod wpływem jednej tragedii

10 stycznia 2014

To, co się stało w Kamieniu Pomorskim było tragedią. Ale to nie jest jeszcze powód, żeby zmieniać prawo. To nie służy jego stabilności, ani demokracji - podkreśla sędzia Rafał Puchalski, Prezes Oddziału Iustitia w Przemyślu w rozmowie z "DGP".

W ilu sprawach dotyczących pijanych kierowców pan orzekał? Kilku? Kilkunastu? A może kilkudziesięciu?

Raczej kilkuset. Od wejścia w życie w 2000 roku artykułu 178 a kodeksu karnego, który z jazdy w stanie nietrzeźwym lub pod wpływem środków odurzających uczynił przestępstwo zagrożone karą do dwóch lat pozbawienia wolności, kategoria takich spraw w sądach dramatycznie wzrosła.

Ze statystyk policyjnych wynika, że rok wcześniej - przed zaostrzeniem prawa - kierowcy na podwójnym gazie byli sprawcami 12 proc. wszystkich wypadków. Dziś te wartości są jeszcze niższe. Jednak po tragicznych zdarzeniach w Kamieniu Pomorskim, gdzie pijany kierowca zabił sześć osób, mamy do czynienia z - moim zdaniem - medialną histerią. A premier zapowiedział kolejne zmiany w przepisach. Za promile będą jeszcze surowsze kary.

Ja to odbieram jako pewien festiwal polityczny, wyjście na przeciw społecznym nastrojom, działanie bardzo populistyczne. Jestem przeciwnikiem majstrowania przy przepisach prawnych z powodu incydentalnych zdarzeń.
To, co się stało w Kamieniu Pomorskim było tragedią. Ale to nie jest jeszcze powód, żeby zmieniać prawo. To nie służy jego stabilności, ani demokracji. Kiedy Anders Behring Breivik w 2011 roku dokonał swojego aktu terrorystycznego, w którym zginęło 77 osób, w Norwegii też rozległy się głosy, aby zaostrzyć prawo. Odpowiedź rządu norweskiego brzmiała: „dla jednego człowieka, który zrobił coś bardzo złego, nie będziemy zmieniać prawa. Nasza demokracja jest na to za silna”. I jestem zdania, że także w Polsce są wystarczające uregulowania, aby wymierzyć sprawiedliwość.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Powiązane