Może się okazać, że europejski sukces Donalda Tuska będzie politycznym piekłem Platformy Obywatelskiej - uważa Krzysztof Gawkowski. Dlatego - zdaniem sekretarza generalnego SLD - premier powinien jak najszybciej podać się do dymisji, by nie przedłużać okresu niepewności politycznej po jego wyborze na szefa Rady Europejskiej. Jak mówi Gawkowski, SLD oczekuje szybkich decyzji.
- Nowy premier wskazany przez prezydenta powinien szybko mieć możliwość uzyskania wotum zaufania w Sejmie, bo inaczej w Platformie Obywatelskiej obudzą się demony ambicji, które zamiast służyć Polsce będą toczyły wewnętrzną wojnę o schedę po Donaldzie Tusku - dodaje poseł SLD.
Nieoficjalnie mówi się, że Ewa Kopacz, obecna marszałek Sejmu - jako najbliższy współpracownik Donalda Tuska - przejmie po nim fotel premiera i szefa partii. Gawkowski pytany, czy to dobra kandydatura mówi, że i tak i nie. W jego opinii Ewa Kopacz to bez wątpienia "doświadczona polityczka", która udowodniła, że w chwilach próby potrafi podejmować trudne decyzje. Sekretarz generalny SLD obawia się jednak, że może ona pełnić z powodzeniem funkcję premiera, ale nie szefa PO, bo - jak mówi - brakuje jej charyzmy.
Polityk dodaje, że w PO Donald Tusk rządził twardą ręką i tam potrzeba kogoś, kto będzie potrafił poradzić sobie z takimi politycznymi lwami jak Grzegorz Schetyna czy Radosław Sikorski.
Gawkowski powiedział, że gdyby Donald Tusk dalej chciał pełnić funkcje premiera, to będzie jedynie administrował krajem zamiast rządzić.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu