"W Rosji wszyscy zastanawiają się jak zachować twarz i wyjść z godnością z konfliktu na Ukrainie"

Ukraińskie czołgi w pobliżu miejscowości Debalcevo. Fot. EPA/ROMAN PILIPEY
Ukraińskie czołgi w pobliżu miejscowości Debalcevo. Fot. EPA/ROMAN PILIPEYPAP/EPA / ROMAN PILIPEY
6 sierpnia 2014

"Stosunki Moskwy z Zachodem jeszcze nie zamarzły" - ocenia w rozmowie z Polskim Radiem szef rozgłośni Echo Moskwy Aleksiej Wieniediktow. W jego opinii, Rosja i Unia Europejska staczają się po równi pochyłej i pora, aby się zatrzymać.

Rosyjscy komentatorzy przekonują, że ich kraj nie wybiera się na wojnę. Nawet ci najbardziej nieprzychylni Władimirowi Putinowi twierdzą, że rosyjska interwencja na Ukrainie byłaby bardzo niekorzystna dla Moskwy. „Kontakty między nami jeszcze nie zamarzły” - taką diagnozę stawia w rozmowie z Polskim Radiem szef rozgłośni Echo Moskwy Aleksiej Wieniediktow.

Jednocześnie tłumaczy obrazowo, że Rosja i Zachód zadają sobie rany i choć są one głębokie, to jeszcze nie śmiertelne. Według komentatora gazety „Kommiersant” Maxima Jusina: „W stosunkach Rosji z Zachodem mamy do czynienia z najpoważniejszym kryzysem od czasu rozpadu Związku Radzieckiego”. Publicysta twierdzi, że obecnie w Rosji nikt nie myśli o wojnie, ponieważ wszyscy zastanawiają się „jak zachować twarz i wyjść z godnością z tej sytuacji”. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.