Rosja: znany opozycjonista na celowniku służb. Powód? Pojechał na Ukrainę

10 lipca 2014

Rosyjskie służby sprawdzą związki lidera opozycyjnej partii "Parnas" Borysa Niemcowa z ukraińskimi nacjonalistami. Niektórzy rosyjscy senatorowie twierdzą, że opozycyjny polityk pojechał do Odessy, gdzie wziął udział w marszu zorganizowanym przez "Prawy sektor".

Dziennik „Niezawisimaja Gazieta” informuje, że oskarżenia pod adresem Niemocwa padły z trybuny Rady Federacji. Senator Walentina Pietrienko stwierdziła, że opozycjonista wziął udział w marszu, w trakcie którego wznoszono antyrosyjskie hasła. Według niej w trakcie tego samego marszu obrażano również kierownictwo Rosji i podżegano do nienawiści na tle narodowościowym. Wspierając wystąpienie Pietrienko, szefowa senatu Walentina Matwijenko poleciła służbom specjalnym sprawdzenie czy Borys Niemcow nie popełnił przestępstwa. 

„Niezawisimaja Gazieta” przypomina jednocześnie, że na tym samym posiedzeniu Rada Federacji przyjęła dwie ustawy ograniczające prawa obywatelskie. Jeden nakłada ogromne kary finansowe (do 600 tysięcy rubli, to jest równowartość 60 tysięcy złotych), na osoby naruszające przepisy o organizacji demonstracji. Natomiast drugi wprowadza odpowiedzialność karną za podważanie terytorialnej integralności Rosji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.