Kijów się broni przed zwolennikami Moskwy. Ostrzega, że będą traktowani jak terroryści
Najważniejszym celem Rosji na Ukrainie wydaje się obecnie zerwanie planowanych na 25 maja wyborów prezydenckich. Równolegle rozwijane są dwa scenariusze: sądowy i separatystyczny. Wczoraj prorosyjscy demonstranci proklamowali w Doniecku utworzenie własnej republiki. Niespokojnie było także w Ługańsku i Charkowie.
Separatyści zajęli siedzibę administracji obwodowej w Doniecku, w nocy z niedzieli na poniedziałek weszli z kolei do budynku Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Zażądali od lokalnych deputowanych przegłosowania wniosku o przeprowadzenie referendum w sprawie federalizacji Ukrainy. Gdy ci zignorowali żądanie, ogłosili utworzenie Donieckiej Republiki Ludowej, która najpóźniej 11 maja ma zagłosować nad przyłączeniem do Rosji. Na czele DRL stanął niejaki Denys Puszylin – jak pisze „Dzerkało Tyżnia” – 32-letni były menedżer piramidy finansowej MMM-2011.