Ukraina: w Charkowie usuwają protestujących. Zatrzymano 70 osób

Prorosyjska manifestacja w Charkowie. Fot. EPA/SERGEY KOZLOV/PAP/EPA
Prorosyjska manifestacja w Charkowie. Fot. EPA/SERGEY KOZLOV/PAP/EPAPAP/EPA / SERGEY KOZLOV
8 kwietnia 2014

W Charkowie trwa operacja usuwania protestujących z budynków administracji państwowej. Jak podaje ukraińskie MSW, zatrzymano już 70 osób.

Minister Arsen Awakow poinformował na swoim profilu na Facebooku, że jest to operacja antyterrorystyczna. Jak napisał, centrum Charkowa jest zablokowane, nie działa metro. "Nie martwcie się, zostanie ponownie otwarte, jak skończymy" - dodał.

Według ukraińskiego Interfaxu, zatrzymane osoby są podejrzewane między innymi o nielegalną działalność związaną z separatyzmem, burzenie porządku publicznego i narażanie ludzkiego zdrowia.

Od niedzieli dziesiątki prorosyjskich demonstrantów okupowało rządowe budynki. Wczoraj grupa osób, która zebrała się przed Administracją Obwodową, powołała tam Charkowską Republikę Ludową. Demonstranci zapowiadają chęć przeprowadzenia referendum w sprawie odłączenia od Ukrainy, tak jak to uczynił Krym.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.