Igrzyska w Soczi: Skoki narciarskie jak serial, w którym pierwszoplanową rolę gra Stoch

Kamil Stoch ze złotym medalem w Soczi. Fot. EPA/HOW HWEE YOUNG/PAP/EPA
Kamil Stoch ze złotym medalem w Soczi. Fot. EPA/HOW HWEE YOUNG/PAP/EPAPAP / Grzegorz Momot
15 lutego 2014

Skoki narciarskie możemy porównać do serialu, w którym pierwszoplanową rolę odgrywa Kamil Stoch - mówi w Polskim Radiu 24 profesor Zbigniew Dziubiński, socjolog sportu. Po zdobyciu przez skoczka złotego medalu olimpijskiego na średniej skoczni, dziś polscy kibice oczekują kolejnego medalu - na dużej skoczni.

W porównaniu do innych dyscyplin zimowych skoki narciarskie wywołują bardzo dużo emocji. Polacy począwszy od sukcesów Adama Małysza niestrudzenie śledzą zmagania polskich skoczków. Profesor Dziubiński nie jest zaskoczony tak ogromnym zainteresowaniem: „ Ten serial pojawia się w naszych domach w każdym tygodniu. Wiemy kto gra pierwszoplanową, a kto drugoplanową rolę. Nie mówimy, że odbywają się jakieś zawody, traktujemy ich jako członków swojej rodziny" - powiedział gość PR24.

Z dużą popularnością w parze idzie duża presja. I to właśnie z nią będzie musiał zmagać się dziś Kamil Stoch. Jego szanse są jednak bardzo duże, bo świetnie poradził sobie tydzień temu i teraz również podoła - przekonuje prof. Dziubiński.

Konkurs na dużej skoczni rozpocznie się dziś o godzinie 18:30. W olimpijskiej historii tego konkursu jak dotąd Polacy zdobyli sześć medali: poza Kamilem Stochem - Wojciech Fortuna złoto w 1972 roku w Saporo, natomiast Adam Małysz dwa srebrne w 2010 roku w Vancouver oraz srebro i brąz w 2002 roku w Salt Lake City.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.