Pijani policjanci bezkarni: Sprawy nie ma, bo nie wiadomo, kto kierował autem

policja radiowóz
policja radiowózShutterStock
3 lutego 2014

Dwaj jeleniogórscy policjanci jechali samochodem mając po 2 promile alkoholu we krwi i wypadli z drogi. Choć w pojeździe byli tylko we dwóch, żaden z nich nie odpowie za jazdę po pijanemu.

Prokuratura umorzyła postępowanie, bo mimo półtorarocznego śledztwa nie udało się jej ustalić, który z mundurowych kierował. Po wypadku do którego doszło w Cieplicach z leżącego na dachu samochodu wyszedł jeden z policjantów. Drugiego zabrało pogotowie. Gdy nadbiegli świadkowie nikogo nie było na miejscu kierowcy, ale to nie dziwne bo policjanci nie zapięli pasów, a samochód wielokrotnie koziołkował.

Dziwne zaczęło się później. Zarówno Michał N., jak i Mariusz S. zaprzeczyli, że prowadzili pojazd - mówi prokurator Violetta Niziołek. Mimo kosztownych ekspertyz biologicznych, osmologicznych i technicznych, nie udało się wykazać, który z policjantów kłamał.

Obaj mundurowi nadal pracują w policji, ponieważ postępowanie dyscyplinarne też trzeba było umorzyć. Jeleniogórzanie przecierają oczy ze zdumienia. Podkreślają, że w przypadku policjantów - stróży prawa - przepisy powinny być szczególnie egzekwowane.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.