Premier Donald Tusk mówi, że zdania nie zmienił i nie jest zainteresowany unijną posadą w Brukseli. To komentarz do doniesień niemieckiego tygodnika „Der Spiegel”. Napisał on, że Angela Merkel sonduje, czy Donald Tusk zgodzi się kandydować na szefa Komisji Europejskiej w przyszłym roku.

Według informacji niemieckiego tygodnika, Angela Merkel miała rozmawiać z polskim premierem na marginesie unijnego szczytu w Brukseli.

Premier nie potwierdza tych informacji. "Z Panią Kanclerz złożyliśmy sobie w kuluarach życzenia związane ze Świętami Bożego Narodzenia i Nowym Rokiem" - powiedział Donald Tusk. A na pytanie, czy będzie twarzą chadeków w kampanii do Europarlamentu w przyszłym roku i tym samym kandydatem na szefa Komisji Europejskiej, Donald Tusk odpowiedział. "Pamiętając o ważnej zasadzie w polityce, żeby nie używać słowa nigdy, mogę tylko potwierdzić, że nie wybieram się do Brukseli z własnymi ambicjami zawodowymi. Mam poczucie, że dużo roboty jeszcze przede mną w kraju” - wyjaśnił premier.

Kandydata na nowego szefa Komisji Europejskiej chadecy mają ogłosić w marcu. Jednym z faworytów jest były premier Luksemburga Jean-Claude Junkcer, choć nie wszystkim odpowiada jego pewność siebie i niezależność.

Reklama