Odbierają dzieci emigrantom. Za granicą nie rozumieją polskich metod wychowawczych

Przemoc wobec dzieci
Przemoc wobec dzieciShutterStock
12 grudnia 2013

Powodem odbierania potomstwa Polakom przez służby socjalne innych krajów najczęściej są alkohol, narkotyki, przemoc i niezrozumienie polskich zwyczajów wychowawczych. Takie dane zostały przedstawione wczoraj przez MSZ w ramach posiedzenia sejmowej komisji łączności z Polakami za granicą.

Obecnie nasze konsulaty monitorują przebieg 65 spraw związanych z opieką nad polskimi dziećmi w Europie. Zdarzają się jednak także przypadki nieuzasadnionego zabrania dzieci.

Z obliczeń DGP wynika, że obecnie już prawie 300 tys. polskich dzieci przebywa za granicą. Przypadki patologicznych zachowań oraz nieznajomość obcego prawa dotyczącego rodzinnych stosunków i standardów wychowania dzieci sprawia, że rodzice trafiają na celownik służb socjalnych.

– Powodem mogą być obrażenia na ciele dziecka czy spożywanie alkoholu w obecności dziecka. Służby socjalne dostają zgłoszenia od szkół bądź sąsiadów – tłumaczył Jarosław Łasiński, wicedyrektor departamentu konsularnego MSZ.

Najwięcej przypadków tego typu zdarza się w Niemczech i Wielkiej Brytanii. Na Wyspach obecnie toczy się 20 postępowań w sprawie opieki nad dziećmi polskich imigrantów. Z kolei za Odrą 27. Po kilka przypadków zanotowano też w Szwecji, we Francji i w Norwegii.

W czerwcu tego roku głośno się zrobiło o przypadku małżeństwa ze Śląska, któremu niemiecki Jugendamt odebrał sześciotygodniowego synka po tym, jak stracili pracę. Dochodzić praw w walce z tamtejszymi służbami socjalnymi pomaga m.in. Polskie Stowarzyszenie Rodzice przeciw Dyskryminacji Dzieci w Niemczech.

W ubiegłym roku Jugendamt zabrał imigrantom ok. 40 tys. maluchów. Według obserwacji MSZ polscy rodzice nie są dyskryminowani przez służby socjalne w porównaniu z przedstawicielami innych narodowości.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.