Przyszła królowa Belgii ma polskie korzenie

20 lipca 2013

Przyszła królowa Belgii ma polskie korzenie. Księżna Matylda, żona księcia Filipa, który jutro zasiądzie na tronie, jest daleką kuzynką prezydenta Bronisława Komorowskiego. To córka hrabiny Anny Komorowskiej i hrabiego d’Udekem d’Acoz.

Księżna Matylda niestety nie mówi po polsku i nie podkreślała też w przeszłości swoich korzeni. Zaczęła je odnawiać dopiero kilka lat temu. „Czytałam z nią wywiad, kiedy była w Polsce, której tak naprawdę nie znała, ale nagle zaczęła się czymś zachwycać i bardziej interesować” - powiedziała Polskiemu Radiu Beata Nowicka mieszkająca w Belgii od ponad trzydziestu lat. Ale księżna Matylda nie pojawia się na imprezach organizowanych przez belgijską Polonię. „Na spotkaniach obecne są mama Matyldy i jej siostra, pani Róża Komorowska” - dodaje Beata Nowicka.

Dziś w Belgii już nie mówi się o polskich korzeniach Matyldy, którą książę Filip poślubił w 1999 roku. „Bardziej ten wątek był poruszany przed samym ślubem. W tej chwili media skupiają się na tym, że to będzie po raz pierwszy królowa, która urodziła się na tej ziemi” - dodaje Beata Nowicka. Księżna Matylda, z wykształcenia logopeda, jest uwielbiana przez Belgów. Spontaniczna, uśmiechnięta, chwalona za gust i elegancję. Kilka lat temu amerykański magazyn „Vanity Fair” wybrał ją do dziesiątki najlepiej ubranych kobiet. Filip i Matylda mają czworo dzieci. Następczynią tronu jest ich najstarsza córka - 12-letnia Elżbieta.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.