Schettino obraził się za nazwanie go "bufonem"

14 maja 2013

Prokuratura nie zagadza się na to, by kapitan Francesco Schettino negocjował wysokość kary za katastrofę wycieczkowca Costa Concordia. Wprowadzony na podwodne skały statek wywrócił się i życie straciły 32 osoby.

Postępowanie w sprawie katastrofy, która wydarzyła się styczniu 2012 roku w Grosseto, w Toskanii .Ze względu na dużą liczbę zainteresowanych odbywa się ono w miejskim teatrze w Grosseto. Obrona byłego komendanta statku chce, aby podobnie jak pozostali oskarżeni wynegocjował on wysokość kary. Zaproponowano trzy lata i cztery miesiące, podczas gdy za zarzucane mu czyny groziło mu około piętnastu lat. Prokuratura nie godzi się na to, a pełnomocnicy rodzin ofiar katastrofy uważają, że byłaby to dla nich dodatkowa obraza. 

Protesty wywołała także wiadomość, że Schettino poprzez swych adwokatów domaga się odszkodowania za sformułowania zawarte w akcie oskarżenia. Nazwany tam został “bufonem” i “hulaką”, a jego czyn “fanfaronadą”. 

Według byłego komendanta Concordii określenia te uwłaczają jego reputacji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.