Rok po katastrofie wrak Costy Concordii nadal w morzu

12 stycznia 2013

Na włoskiej wyspie Giglio ostatnie przygotowania do obchodów 1. rocznicy katastrofy promu "Costa Concordia". Przybywają tu ci, którzy ocaleli oraz rodziny ofiar.

Zginęły wówczas 32 osoby, pasażerowie i członkowie załogi. Jednostka wpadła na skały późnym wieczorem, gdy zasiadano do kolacji. W momencie katastrofy na pokładzie było 4 tysiące 229 osób z 70 państw.

W rocznice wypadku uratowani i ich rodziny odwiedzają mieszkańców wyspy Giglio, którzy udzielili im schronienia po tym, jak udało się im wydostać na ląd. Jutro spotkają się w pobliżu skał, gdzie rozbiła się Costa Concordia, potem będą uczestniczyli we mszy. Proboszcz miejscowego kościoła przygotował wystawę przedmiotów z promu pozostawionych przez rozbitków: kamizelek ratunkowych, koców ratowniczych itp. Będzie na niej też posążek Madonny z kaplicy Costa Concordii. Już dziś koło kościoła płoną znicze. 

Władze zapowiadają, że blisko 300-metrowy wrak, który wciąż zalega u brzegów wyspy, zostanie usunięty do września, ale jest mało prawdopodobne, by termin ten został dotrzymany. Operacja jest bardzo trudna, specjaliści starają się cały czas ustabilizować wrak i go usunąć.Właściciel promu kompania Costa Crociere przeznaczyła na ten cel 300 milionów euro i koszty te mogą wzrosnąć.

Wczoraj włoski rząd przedłużł o kolejny rok stan kryzysowy na wyspie Giglio. Proces odpowiedzialnych za katastrofę, na czele z kapitanem Francesco Schettino, rozpocznie się w marcu. Były komendant jest oskarżony o nieumyślne zabójstwo wielu osób oraz opuszczenie statku przed zakończeniem jego ewakuacji. Grozi mu za to piętnaście lat więzienia.

W wywiadzie dla "Il Messaggero" Schettino powiedział, że ma zamiar nadal pływać i kierować statkami, "bo morze to jego całe życie". Sądzi się też ze swoim pracodawcą twierdząc, że jego zwolnienie z pracy było bezpodstawne. Na razie odbyła się rozprawa wstępna.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.