Kolejne makabryczne doniesienia ze Stanów Zjednoczonych. Na południu Seattle w kompleksie apartamentowców, w wyniku strzelaniny zginęło pięć osób w tym sprawca.

Według wstępnych informacji sprawca został zastrzelony przez przybywających z interwencją policjantów. Kiedy zobaczył funkcjonariuszy sięgnął po pistolet, a policjanci odpowiedzieli serią strzałów.

Do zdarzenia doszło około godziny 6.30 rano czasu polskiego.

Wszystko działo się w kompleksie apartamentowców. Trzy ofiary znaleziono na parkingu, dwie kolejne w tym kobietę w osobnych mieszkaniach.

Zbyt wcześnie jest aby mówić o motywie działania sprawcy, jednak śledczy sugerują, że strzelanina nie ma znamion przestępstwa terrorystycznego, a raczej kryminalnego.

W tej chwili trwają przesłuchania ewentualnych świadków, policja puka do drzwi wszystkich apartamentów znajdujących się w tym kompleksie gdyż zachodzi obawa, że morderca mógł mieć wspólnika. Nie ma natomiast doniesień, że któryś z funkcjonariuszy został ranny.