Po skandalu wokół wypowiedzi Mariana Kubalicy, wiceszefa sportowego kanału TVP, spółka idzie śladami konkurencji. Pracownicy telewizji publicznej, tak jak dziennikarze TVN, będą musieli uważniej dzielić się swoimi prywatnymi opiniami w mediach społecznościowych. Będzie ich obowiązywał nowy kodeks - dowiedział się dziennik.pl.
Prace nad "dekalogiem" to efekt afery, jaką w zeszłym tygodniu wywołał były szef biura zarządu TVP, Marian Kubalica. Obecny wicedyrektor TVP Sport podzielił się ze znajomymi na Facebooku swoimi przemyśleniami na temat konklawe i nowego papieża. We wtorek Kubalica narzekał: Otwieram gazety - konklawe. Wchodzę na portale internetowe - konklawe. Włączam odbiornik telewizyjny - konklawe. (…) Stopień katolicyzacji naszych mediów, naszego życia społecznego i politycznego sięga już absurdu.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)