- Dla mnie jest niedopuszczalne to, co zrobił sędzia Tuleya. Sędzia nie ma prawa komentować sprawy w kategoriach politycznych i publicystycznych.(...) Sędzia ma uzasadnić wyrok, dokonać oceny materiału dowodowego, ma wskazać przesłanki, które zadecydowały o wyroku. Jednak komentowanie polityczne jest dla mnie niedopuszczalne. Sąd nie ma prawa bawienia się w publicystykę polityczną - powiedział w wywiadzie dla stefczyk.info były sędzia Trybunału Konstytucyjnego Wiesław Johann.
Sędzia Igor Tuleya, który prowadził sprawę dr. Mirosława G. uzasadniając wyrok porównał metody działania CBA do metod stalinowskich.
- Porównywanie metod działania CBA do czasów stalinowskich, co zrobił sędzia, kwalifikuje się do postępowania dyscyplinarnego. Takie słowa nie powinny paść w polskim sądzie. CBA było organem demokratycznego państwa i jest nim do dziś. Biuro działało w imieniu i na rzecz państwa polskiego. Jeśli zdarzyły się w jego pracy jakieś nieprawidłowości, są specjalne organa i instytucje, które weryfikują działania Biura. Porównywanie działań CBA do działań stalinowskich jest nie dopuszczalne. Uważam, że sędzia za te słowa powinien ponieść odpowiedzialność - ocenił Wiesław Johann.
Podobne zdanie na ten temat wypowiedział wczoraj Zbigniew Ziobro. Jego zdaniem słowa sędziego Tuleyi były spowodowane "rozgrzaną głową niedoświadczonego sędziego".
- Ziobro: Metody CBA były stalinowskie? "To rozgrzana głowa niedoświadczonego sędziego"
- Sędzia: Film z zatrzymania zmanipulowany. Ziobro: Ja o tym nie wiedziałem
- Sędzia ze sprawy dr. G złoży zawiadomienia ws. fałszywych zeznań i przekroczenia uprawnień przez CBA
- Agent Tomek: W sprawie dr. G ani ja, ani nikt inny nie działał pod przykryciem
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu