Prokuratora sprawdza, czy publikacja zdjęć obnażonego byłego agenta CBA Tomasza Kaczmarka (obecnie poseł PiS) w "Gazecie Wyborczej" oraz tekst umieszczony w dzienniku nie były naruszeniem tajemnicy państwowej - dowiedziało się Radio Zet.
Chodzi o pomówienie mogące poniżyć albo narazić na utratę zaufania i ewentualne ujawnienie informacji stanowiących tajemnicą państwową - wyjaśnia rzecznik prokuratury Dariusz Ślepokura.
Zdjęcia były publikowane m.in. przez portal gazeta.pl. Dostarczył je były pracownik CBA. Widać na nich agenta Tomka pozującego bez koszulki nad walizką pełną pieniędzy. Tomasz Kaczmarek wyjaśniał później, że koszulkę zdjął, by jej nie spocić, a z pieniędzmi musiał się "obyć", ponieważ pierwszy raz widział taką sumę.
Doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z publikacją zdjęć złożył sam poseł PiS.
- Szef CBA: Zdjęcia półnagiego agenta Tomka są żenujące i kompromitujące
- Kaczmarek o swoich półnagich zdjęciach: Przygotowywałem się do pracy w CBA. Nigdy wcześniej nie trzymałem takiej gotówki
- To nie Weronika Marczuk była celem agenta Tomka, ale środowisko telewizji TVN
- Kamiński wie, kto ujawnił zdjęcia agenta Tomka: Ta osoba leczy się psychiatrycznie, ma sprawę o pobicie policjanta
- Kaczmarek: Pięć zawiadomień do prokuratury w sprawie publikacji o CBA
- Kaczmarek komentuje publikacje o CBA: Dziennikarze stworzyli związek przestępczy z byłymi agentami
- Kulisy pracy CBA: Agent Tomek lubił błyszczeć, był fanem "Miami Vice", wszystko musiało być drogie
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu