Tuż przed 15 policja odebrała wiadomość opodłożeniu w warszawskim metrze bomby. Ewakuowano stację Centrum. Jak się okazało, alarm był fałszywy, a sprawca został ujęty.
Stacja metra Centrum została zamknięta kwadrans po godz. 15. Pasażerowie usłyszeli z megafonów prośbę o opuszczenie stacji. Pociągi nie zatrzymywały się, tylko przejeżdżały przez stację.
Alarm odwołano po tym, jak policji udało się złapać podejrzewanego o fałszywe zgłoszenie. To 27-latek mieszkający w Warszawie. Na razie nie wiadomo, dlaczego zadzwonił z informacją o bombie - informuje gazeta.pl
- Budowa metrze: Pracownicy mogą wrócić do ewakuowanego biurowca
- W Warszawie zapadła się jezdnia. Ewakuowano mieszkańców
- Awaria na budowie metra: Niektórzy mieszkańcy ewakuowanego domu mogą wrócić
- Katastrofa przy metrze: Ewakuowani wrócą do mieszkań dopiero za tydzień
- Warszawscy działacze SLD chcą parytetu w warszawskim metrze. Nazwy stacji II linii powinna czytać kobieta
- Ewakuowani mieszkańcy budynków w centrum Warszawy nie wrócą na noc do domów
- Wiceprezydent Warszawy: To wykonawca metra zapłaci za błędy podczas budowy
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu