Suchodolska: Wiwat publiczne egzekucje

Mira Suchodolska
Mira SuchodolskaDGP / Marek Matusiak
1 października 2012

Nie ma lepszego sposobu, aby pokazać siłę państwa, tudzież wzmocnić zaufanie i słuszną bojaźń obywateli, jak wykonać kilka publicznych egzekucji.

Zetniesz parę głów i zaraz atmosfera się poprawia. Gawiedź jest zadowolona, że rząd rządzi i czuwa. A sabotażyści i inna opozycja podwijają ogon. To zawsze działało i wciąż działa. Najlepiej zaś wtedy, jeśli zdekapitowany (choćby symbolicznie) zostanie ktoś kojarzony z władzą: polityk, członek rządu albo przedstawiciel organów ścigania czy wymiaru sprawiedliwości.

Taki spektakl oglądamy co chwilę. Ostatnio przy okazji afery Amber Gold. Głowę straciła szefowa Prokuratury Rejonowej w Gdańsku-Wrzeszczu Marzanna Majstrowicz. I prezes Sądu Okręgowego w Gdańsku Ryszard Milewski. Pierwsza za to, że na jaw wyszło, iż w prokuraturach sprawy chętniej się umarza, niż prowadzi. Drugi, gdyż na jego przykładzie stało się jasne, jak bardzo sędziowie są serwilistyczni wobec władzy. „Kozioł ofiarny” – tak się o takich pechowcach mówi.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.