Handlarze dopalaczami nie dają za wygraną: Internet zalały "legalne" dopalacze

24 sierpnia 2012

Internet zalewają oferty sprzedaży nieznanych dotąd rodzajów środków psychoaktywnych. Nie są wpisane jako zakazane do ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, więc handlarze bezkarnie oferują je jako legalne – informuje „Rzeczpospolita”.

Obserwuje się wzrost aktywności branży dopalaczowej, co widać chociażby po wzroście liczby zatruć. Do lipca 2012 r. było ich 91, rok wcześniej w tym czasie – 75. Sanepid nałożył w tym roku już 70 tys. kar pieniężnych i zamknął 12 punktów sprzedaży dopalaczy (w 2011 r. tylko 4).

Kiedyś dopalacze oferowano jako towar kolekcjonerski, teraz jako „odczynniki chemiczne". Aby zatrzymać narastającą lawinę, Ministerstwo Zdrowia planuje dodać do listy zakazanych kolejne 24 substancje. Są to m.in. kannabinoidy, bufedron, pentedron, pentylon i etkatynon. Działają podobnie do dziś zakazanych, a nie ma ich w ustawie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.