Sanepid dostał pieniądze na walkę z dopalaczami. Kupił ... biurka

5 listopada 2012

Z funduszy na badania dopalaczy wojewódzkie stacje sanepidu kupowały biurka, komputery i paliwo. Na Mazowszu tylko 150 tys. spośród przyznanego miliona wydano na badania niebezpiecznych substancji. Takie są tezy inspektorów NIK.

Kontrolerzy zweryfikowali, w jaki sposób stacje sanepidu spożytkowały dodatkowe pieniądze przyznane w związku z ofensywą przeciw niebezpiecznym substancjom. Rozpoczęła się ona jesienią 2010 r. po doniesieniach o śmiertelnych ofiarach, które zażyły dopalacz o nazwie Tajfun.

– Od 8 października do 8 listopada 2010 r. w 76 obiektach zebrano próbki 6261 sztuk dopalaczy i przekazano do Narodowego Instytutu Leków. Liczba dopalaczy zdeponowanych w wojewódzkim magazynie sprzętu obrony cywilnej wyniosła 78 749 – podliczyli kontrolerzy izby efekty akcji prowadzonej tylko na terenie woj. mazowieckiego. Taka ilość środków musiała zostać przebadana. Dlatego minister finansów przesunął dodatkowe 1,2 mln na potrzeby mazowieckiego sanepidu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.