"Pełne zatrudnienie, zero bezrobocia, teraz!" - to jedno z haseł 1-majowego kongresu, który Ruch Palikota organizuje w Warszawie. Partia przedstawi na nim pakiet propozycji społeczno-gospodarczych pod nazwą "Korekta kapitalizmu".

"Po 20 latach kapitalizmu wiem, że jest takim samym oszustwem jak socjalizm. Wiem, że trzeba czegoś innego" - mówi lider Ruchu Janusz Palikot w filmie zapowiadającym kongres, zamieszczonym na stronie internetowej ugrupowania.

Według szefa Ruchu kapitalizm nie dał Polakom "ani takiej odpowiedzialności, ani zaufania, ani miejsc pracy, ani odpowiednio wysokiej płacy". "Jesteśmy bardziej niż kiedykolwiek skonfliktowani i niepewni siebie. Trzeba to zmienić. 1 maja w Sali Kongresowej - Ruch Palikota. Teraz, zaczynamy!" - wzywa Palikot.

Lider Ruchu wielokrotnie podkreślał, że jednym z głównych problemów w Polsce jest wysokie bezrobocie. Do tej kwestii nawiązują hasła 1-majowego kongresu, jak również billboardy zapowiadające kongres - z wizerunkiem Janusza Palikota i hasłem: "Zero bezrobocia! Teraz".

Reklama

Odpowiedzią m.in. na problem bezrobocia w Polsce ma być "Korekta kapitalizmu", czyli pakiet ustaw społeczno-gospodarczych, które formacja przedstawi na kongresie. Część z nich dotyczy polityki antytransferowej: wprowadzenia podatków, które ograniczą transfer dochodów firm za granicę, opodatkowania transakcji między bankami, podatku dla przedsiębiorców, którzy chcą przenieść działalność za granicę.

Reklama

W ub. tygodniu Palikot mówił, że nie byłoby kongresu, gdyby politycy Ruchu nie odwiedzili 400 miejscowości w Polsce i nie dyskutowali z ich mieszkańcami m.in. o pracy, bezrobociu, emeryturach, polityce przemysłowej, a także wizji państwa i jego roli w gospodarce.

"Przed nami już tylko Święto Pracy. Święto Pracy wyjątkowo ciężko przez nas przepracowane, właśnie takie jak powinno być" - dodał.

Karol Jene z Ruchu Palikota powiedział PAP, że na kongresie spodziewanych jest około 4 tys. osób. Według niego pierwszomajowy kongres "całkowicie złamie konwencję typowego kongresu partyjnego". Jak zapewniał, "nie będzie sztampy, którą znamy na co dzień z telewizji, czyli gadające głowy i atmosfera panelu dyskusyjnego".

"To będzie w formule takiego show, ale wypełnionego merytoryczną treścią. Show będzie się składało z trzech części. Najpierw chcemy zasygnalizować diagnozę tego co się dzieje w Polsce, a później przedstawić nasze propozycje rozwiązań, czyli to, co nazywany nowym porozumieniem społecznym i korektą kapitalizmu" - powiedział. Dodał, że prezentacja jest precyzyjnie wyreżyserowana, będzie trwać 70 minut.

Pod koniec marca udział w kongresie RP zapowiedział szef europejskiej frakcji Zielonych Daniel Cohn-Bendit. Politycy RP, z którymi rozmawiała PAP, nie chcieli potwierdzić, czy polityk przybędzie. Zapewniali jednak, że kongres także ze względu na gości będzie dużym wydarzeniem i będzie miał też charakter międzynarodowy.

Kongres ma się odbyć na Sali Kongresowej PKiN. Początkowo politycy Ruchu zapowiadali, że kongresowi będzie towarzyszył marsz, który - jak mówił Palikot - miał być "manifestacją nie tylko robotniczą, ale alternatywy, Zielonych, różnych ruchów obywatelskich".

Ostatecznie jednak, po tym gdy SLD odrzucił propozycję wspólnej organizacji obchodów Święta Pracy i zdecydował, że zorganizuje marsz pierwszomajowy, politycy Ruchu Palikota z własnego marszu zrezygnowali.

Sojusz - tradycyjnie już - wraz z OPZZ organizuje 1 maja pochód, który przejdzie ulicami Warszawy. Marsz rozpocznie się o godz. 11 pod siedzibą OPZZ przy ul. Kopernika, następnie przejdzie Nowym Światem przez Rondo de Gaulle'a, później ulicą Książęcą do parku Rydza-Śmigłego przy ulicy Rozbrat. Pochód zakończy piknik.

Pytany o tę kwestię Palikot powiedział w ub. tygodniu, że sytuacja, w której dwie lewicowe partie organizują konkurencyjne marsze "to jest to, na czym zależy Donaldowi Tuskowi, a nie tym, którzy chcą go odsunąć od władzy".

W sobotę, gdy kongres SLD potwierdził przywództwo Leszka Millera w partii, Palikot wysłał Millerowi depeszę gratulacyjną, w której wyraził nadzieję, że współpraca obu partii będzie się układała znacznie lepiej niż dotychczas oraz ocenił, że głównym celem obu ugrupowań powinno "być definitywne odsunięcie od władzy POPiS-u i stworzenie silnego lewicowego bloku".

Miller ocenił w sobotę, że Ruch Palikota wraz z PO i PSL tworzy trójczłonową, centroprawicową koalicję, a SLD może rozmawiać z Ruchem tylko wtedy, jeśli z tej koalicji wystąpi.