Miasta tną koszty oświetlenia, wyłączając uliczne latarnie. Policja ostrzega: to niebezpieczne

7 lutego 2012

Kolejne samorządy w poszukiwaniu budżetowych oszczędności ograniczają uliczne oświetlenie. Policja ostrzega, że wyłączanie latarni jest niebezpieczne - informuje "Rzeczpospolita".

Uliczne latarnie krócej świecą w Krakowie; gminy z powiatu tarnowskiego: Wierzchosławice, Ryglice i Wojnicz wyłączają oświetlenie na kilka godzin w nocy, gdy ruch jest minimalny; Chełm i Łęczna decyzję o wygaszaniu latarni podjęły już w zeszłym roku - wylicza gazeta.

Jednak policjanci alarmują, że brak oświetlenia sprzyja wzrostowi rozbojów, kradzieży i napadów. A według drogówki ciemności są szczególnie niebezpieczne dla pieszych.

Dlatego też gmina Pleśna zanim zacznie oszczędzać na oświetleniu sprawdzi, gdzie można wyłączyć światła, by zagrożenie było jak najmniejsze. A w Chełmie nie wyłącza się latarni w okolicach szkół, przedszkoli i przejść dla pieszych.

Inne samorządy negocjują z dostawcami energii - Łódź wytargowała 8-proc. rabat na rachunkach; Częstochowa chce zaoszczędzić 2,7 mln zł, bo nowa firma ma dostarczać prąd nie tylko do latarni, sygnalizacji, ale też budynków komunalnych, spółek miejskich i jednostek miasta.

Tarnów z kolei testuje urządzenia ograniczające natężenie światła i lampy ledowe. Po pół roku okaże się, ile pieniędzy można w ten sposób zaoszczędzić i czy warto takie rozwiązania wprowadzić w całym mieście.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.