Król: Bez wątpliwości na każdy temat, czyli wszystko wiedzący niby-eksperci

Marcin Król
Marcin KrólDGP
3 lutego 2012

Publicyści i eksperci nie mają wątpliwości na żaden temat, od ACTA po leki. A jeśli prawda jest bardziej skomplikowana?

Obserwując zachowania publicystów i dziennikarzy, zwłaszcza wypowiadających się w mediach elektronicznych – bo słowo pisane jednak zmusza do nieco większej odpowiedzialności – na temat ostatnich trzech hitów, czyli leków refundowanych, prokuratury wojskowej i cywilnej oraz wolności w internecie, dostrzegam zaskakujące podobieństwa.

Po pierwsze, wszyscy na wszystkim się znają. Tylko Dariusz Rosati i Edwin Bendyk mieli odwagę powiedzieć, że nie znają się na prawnych aspektach umowy ACTA, może kogoś pominąłem, to przepraszam. Każdy i każda z setek pozostałych komentatorów zna się na refundacji leków, na prokuraturze i na wolności w internecie i jej prawnych aspektach. Nie wątpię. Ale może zechcieliby się podzielić swoją ekspercką wiedzą wcześniej, to nie byłoby kłopotu? A ponadto, czy doprawdy aż takim grzechem jest powiedzieć: nie rozumiem, nie jestem pewien, być może. Zapraszani do debat telewizyjnych i do minidebat nie mogą tak się zachować, bo następnym razem ich nie zaproszą, a ponadto jak obok siedzi dwóch innych ananasów i wszystko wiedzą, to nie wypada wyjść na idiotę, więc też trzeba się wymądrzyć bez podstawy. Tym łatwiej mi to pisać, że na żadnej z wymienionych spraw nie znam się ani trochę i mogę tylko przyznać, że często nie rozumiem zachowań wielu uczestników życia publicznego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.