"Premier chce mieć w Radzie Ministrów reprezentantów różnych opcji w Platformie Obywatelskiej" - komentował w Sejmie Leszek Miller.

Za "bardzo kontrowersyjną" uznał kandydaturę Jarosława Gowina na ministra sprawiedliwości. "Zwykle obsadzano na fotelu ministra sprawiedliwości osoby, które nie kojarzyły się aż tak bardzo politycznie i tak bardzo ideologicznie, zatem uważam, że to nietrafna kandydatura" - zaznaczył Miller.

"Platforma Obywatelska i Donald Tusk mówili, że będzie to rząd fachowców. To nie jest rząd fachowców, to kpina. Jesteśmy zdziwieni, że na te trudne czasy pan premier zaproponował ludzi, którzy do tej pory jeszcze nie mieli okazji się sprawdzić, jak pani Joanna Mucha, pan Jarosław Gowin czy pan Sławomir Nowak" - mówił Joński w czwartek dziennikarzom w Sejmie.

"Tutaj nie ma czasu na naukę, dlatego że idzie czas kryzysowy i potrzeba naprawdę fachowców, a tych w tym rządzie jest bardzo mało" - ocenił.

Joanna Mucha ma w nowym rządzie Tuska objąć tekę ministra sportu i turystyki; Jarosław Gowin - ministra sprawiedliwości, a Nowak - transportu, budownictwa i gospodarki morskiej. Cała trójka zasiądzie w rządzie po raz pierwszy.

Joński żałował też, że z rządu odchodzi dotychczasowy minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. "Muszę powiedzieć, że odchodzi z rządu człowiek, który sprawdził się na funkcji ministra sprawiedliwości. To jest strata również dla mojego miasta, Łodzi" - powiedział rzecznik klubu SLD, który pochodzi z tego miasta.

W jego opinii propozycje ministerialne Tuska świadczą o rozłamie w PO. "Pan premier wolał wycinać ludzi pana Grzegorza Schetyny, niż pomyśleć o tym, aby faktycznie wybrać fachowców" - ocenił.

Joński zapowiedział, że od piątku jego klub "rozpoczyna ciężką pracę". "Będziemy pilnowali każdego ministra, przede wszystkim ministra sprawiedliwości, ale również nowego ministra transportu, pana Nowaka, bo mamy bardzo wiele do zrobienia, a to, co zostawił jego poprzednik, minister Cezary Grabarczyk, trzeba oczywiście uporządkować" - zaznaczył.

Joński mówił, że nie wie jeszcze, jak zachowa się klub SLD podczas zaplanowanego na sobotę głosowania nad wotum zaufania dla rządu Tuska. "Wysłuchamy expose, zadamy na pewno przynajmniej kilkanaście pytań. Przede wszystkim będziemy chcieli się dowiedzieć jaka jest faktyczna sytuacja finansów, bo od tego zależą reformy, projekty ustaw. Od tego, co powie pan premier, jego ministrowie zależy jak zachowa się klub SLD" - powiedział Joński.

Jak dodał, póki co dopuszcza w tej sprawie każdą możliwość. Po debacie nad expose premiera ma odbyć się posiedzenie klubu Sojuszu, na którym zapadnie decyzja, czy posłowie SLD udzielą rządowi wotum zaufania, czy nie.