Sprawa Dariusza Michalczewskiego: Tiger i Black przenoszą się z sądu do prokuratury

Dariusz Michalczewski
Dariusz MichalczewskiNewspix / ARTUR HOJNY
17 listopada 2011

Firma FoodCare chce, żeby prokurator zbadał, czy sąd nie jest stronniczy, wydając kolejne postanowienia korzystne dla Dariusza Michalczewskiego – dowiedziały się „DGP” i Radio RMF.

Złożenie doniesienia to reakcja firmy na najnowszą decyzję gdańskiego sądu. Od ponad roku rozpatruje on spór między dawnym producentem Tigera, który z sukcesem zastąpił go napojem Black, a fundacją Równe Szanse Dariusza Michalczewskiego. Najpierw – we wrześniu – na wniosek fundacji Równe Szanse gdański sąd zakazał reklamy Blacka, która sprytnie nawiązywała do Tigera. Z dokumentów, które ma nasza redakcja, wynika, że po tej decyzji fundacja złożyła jeszcze wniosek o wyjaśnienie, jak dokładnie interpretować postanowienie. W odpowiedzi sąd wydał decyzję, że zajęcie dotyczy opakowań, materiałów reklamowych, a także... wyprodukowanego już napoju.

– Skarżymy to postanowienie do sądu apelacyjnego – mówi nam pełnomocnik FoodCare mecenas Tomasz Zieliński. Potwierdza również, że na zlecenie władz spółki przygotowuje doniesienie do prokuratury. – To nie jest pierwsza decyzja tej samej sędzi, która jest nader korzystna dla fundacji. Tymczasem składane przez nas zażalenia nie są miesiącami rozpatrywane – tłumaczy jeden z ekspertów pracujących dla firmy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.