"Stanowisko rosyjskie jest właściwie niezmienne, jest kontynuacją tego, co zostało zaprezentowane w dotychczasowych pismach procesowych. Natomiast myślę, że zarówno pełnomocnicy rodzin katyńskich, jak i przedstawiciele rządu (polskiego - PAP) byli bardzo dobrze przygotowani i szczegółowo odpowiedzieli na pytania sądu. Zrobiliśmy wszystko, żeby przekonać Trybunał do naszej interpretacji.
Myślę, że wykazanie przez nas, że zbrodnia katyńska jest zbrodnią w pojęciu prawa międzynarodowego jest dla nas rzeczą najważniejszą.
Do momentu wydania wyroku przez strasburski Trybunał jest wciąż możliwość polubownego załatwienia tej sprawy. Z naszej strony wychodziły zachęty do takiego rozwiązania. Przypominam, że zasadnicze roszczenia skarżących są umiarkowane: to jest kwestia rehabilitacji (ofiar zbrodni katyńskiej - PAP) oraz pełnego dostępu do akt śledztwa.
Nie mogę prognozować werdyktu wydanego przez Trybunał, ale wydaje mi się, że przygotowana przez nas argumentacja jest bardzo mocna".