W sieci nie ma miejsca na chamstwo. W takich sytuacjach powinno skutecznie wkraczać prawo.
Anonimowość w internecie powinna być podstawą jego funkcjonowania, choć ochrona użytkowników nie może być bezwzględna. Rozumiem argumenty o konieczności walki z chamstwem, jakie wylewa się z sieciowych forów, jednak bardziej obawiam się tego, co może się stać z udostępnionymi danymi.
Sieć przekształca się w pamięć absolutną gromadzącą nasze dane, wypowiedzi, zdjęcia, które są dostępne praktycznie dla każdego. Wyszukiwarka łączy te informacje i podaje na tacy każdemu zainteresowanemu. To nie tylko znajomi z portalu społecznościowego, ale także m.in. organy władzy, windykatorzy, firmy zainteresowane reklamą czy choćby tworzeniem profili konsumenckich. Tracimy kontrolę nad informacjami, które nas dotyczą, w tym również nad takimi, które sami udostępniliśmy.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.