Kilka tysięcy osób protestowało w Madrycie przeciw kryzysowi

24 lipca 2011

Kilka tysięcy Hiszpanów z całego kraju wzięło udział w niedzielę wieczorem w Madrycie w demonstracji przeciwko bezrobociu i kryzysowi gospodarczemu. "Nie płaćmy za ten kryzys!" - skandowali manifestanci z ruchu "oburzonych".

Uczestnicy protestu, idąc w stronę głównego stołecznego placu Puerta del Sol, na chwilę zatrzymali się przy ulicy prowadzącej do parlamentu, zagrodzonej jednak przez kordon policji. "Chodźmy do Kongresu (Deputowanych, niższej izby parlamentu)", "on nas nie reprezentuje" - krzyczało kilku uczestników marszu.

Już w sobotę kilkaset osób doszło do Madrytu w trwających miesiąc marszach z czterech miast Hiszpanii: Barcelony, Bilbao, Walencji i Kadyksu. Ludzie ci przebyli pieszo po kilkaset kilometrów - zauważa agencja AFP.

W stolicy dołączyli oni do innych "oburzonych": mieszkańców samego Madrytu, jak i pozostałych protestujących przybyłych z prowincji autokarami, czy samochodami.

Ruch "oburzonych" uważa się za obywatelski i apolityczny

Ruch "oburzonych", zwany także Ruchem 15 maja od daty jego zainicjowania, uważa się za obywatelski i apolityczny. Skupia przede wszystkim ludzi młodych, studentów, ale również emerytów, bezrobotnych i niezadowolonych z warunków pracy. "Oburzeni" protestują przeciwko rekordowemu bezrobociu, korupcji wśród polityków, domagają się też reformy systemu wyborczego.

Dwa lata recesji zwiększyły bezrobocie w Hiszpanii do ponad 21 proc., co jest najwyższym wskaźnikiem w całej strefie euro, i dramatycznie pogorszyły sytuację finansową państwa.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.