Pięciu żołnierzy dowodzonych przez NATO Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa (ISAF) w Afganistanie i czterech afgańskich zginęło w sobotę w zamachu samobójczym na bazę wojskową na wschodzie Afganistanu - podało dowództwo ISAF i afgańska armia.
Do ataku przyznali się talibowie.
Jest to największa liczba ofiar śmiertelnych wśród zagranicznych żołnierzy w jednym incydencie w ciągu ostatnich miesięcy - zauważyła agencja Reutera. Narodowości wojskowych nie podano.
Na skutek zamachu rannych zostało czterech żołnierzy afgańskich - poinformowała agencja Associated Press, powołując się na afgańską armię. Obrażenia odniosło również czterech tłumaczy.
Zamachu dokonał samobójca ubrany w mundur afgańskich sił bezpieczeństwa i kamizelkę z materiałami wybuchowymi.
Zamachowiec wysadził się w powietrze przy wejściu do bazy wojskowej połączonych sił afgańskich i sił międzynarodowej koalicji w prowincji Laghman na zachód od Dżalalabadu, stolicy sąsiedniej prowincji Nangarhar.
Rzecznik afgańskiego ministerstwa obrony Mohammad Zahir Azimi tłumaczył, że przebranie się w mundur dało zamachowcowi możliwość maksymalnego zbliżenia się do bazy i przeprowadzenie ataku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu