O zakończeniu akcji i odnalezieniu ciała trzeciego górnika poinformowała PAP Sylwia Rozkosz z biura prasowego KGHM Polska Miedź.
Wcześniej ratownicy wydobyli ciała dwóch innych górników: 35-letniego i 32-letniego. Obaj nie zdołali wydostać się na powierzchnię, gdy doszło do wstrząsu.
Po zakończeniu akcji prezes Wyższego Urzędu Górniczego podjął decyzję o powołaniu specjalnej komisji do zbadania i ustalenia przyczyn wypadku w ZG "Rudna".
W rejonie wstrząsu znajdowało się w sumie 27 górników, 24 zdołało się wydostać na powierzchnię
"To już szóste tego typu zdarzenie w kopalniach KGHM w 2010 r." - poinformowała PAP Jolanta Talarczyk, rzeczniczka prasowa WUG w Katowicach.
W rejonie wstrząsu znajdowało się w sumie 27 górników, 24 zdołało się wydostać na powierzchnię.
"Z tych, którzy się wydostali, sześciu doznało lekkich obrażeń i zostali opatrzeni przez lekarza. Dwóch z potłuczeniami trafiło do szpitala w Głogowie" - mówiła Rozkosz. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Do wstrząsu doszło ok. godziny 10. na głębokości 1000 metrów. Był on odczuwalny na powierzchni w Polkowicach oraz w oddalonym o 20 km Lubinie