Pasażerowie przypuścili szturm na moskiewskim lotnisku

27 grudnia 2010

Pasażerowie na największym moskiewskim lotnisku Domodiedowo, gdzie marznący deszcz i przerwy w dostawie prądu dezorganizowały już drugi dzień pracę, w poniedziałek przypuścili szturm na strefę odpraw, domagając się informacji o swoich lotach.

Część z nich tkwiła na Dodmodiedowie już od ponad 24 godzin.

Pomimo oświadczeń moskiewskiej firmy przesyłowej prądu i władz lotniska, "elektryczność jest w większości wyłączona, a taśmy bagażowe i schody ruchome stoją" - podał Reuters powołując się na Interfax.

Odwołano ok. 200 lotów

Około 200 lotów odwołano w poniedziałek, po tym jak dzień wcześniej marznący deszcz pozrywał przewody elektryczne i przerwał dostawy prądu dla Domodiedowa, a brak płynu do odladzania samolotów unieruchomił maszyny na innym dużym lotnisku Moskwy - Szeremietiewie.

Władze lotnicze podały, że przywrócenie normalnego ruchu potrwa jeszcze dwa dni.

Domodiedowo, największe z moskiewskich lotnisk, w zeszłym roku obsłużyło blisko 19 mln pasażerów, podczas gdy Szeremietiewo - prawie 15 mln.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.