Dziewczyna w górniczym kasku na tle hałd grająca na skrzypcach. Przebitka na kopalnianą szatnię. Kolejna – na twarz poparzonego górnika. Taki film ma promować zasady bezpieczeństwa pracy w kopalniach.
„Nagle widzę błysk, słyszę krzyk. To metan. I przyjaciel mój znikł”. Taki prościutki, dość naiwny, ale poruszający teledysk nagrali górnicy z kopalni Rydułtowy-Anna.
– Nie chcę się znęcać, ale to straszna grafomania połączona z naiwnością – komentuje medioznawcza Wiesław Gałązka.
Pozostało 82% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.