Łódzkie zabójstwo otwiera nową epokę w mediach. Ofiary i sprawca tragedii niemal zniknęli z przekazu. Ich miejsce zajął podsycany emocjami partyjny spór
Już w kilkadziesiąt minut po zamachu na działaczy łódzkiego PiS media koncentrowały się nie na tragicznym wydarzeniu, ale na komentarzach politycznych, Jarosławie Kaczyńskim, Donaldzie Tusku i Januszu Palikocie. Relacja z miejsc zbrodni jest coraz szybsza, przekaz dociera niemal w czasie rzeczywistym. Z medialnych doniesień znikają główni bohaterowie dramatu – ofiara i sprawca – a ich miejsce zajmuje bazujący na emocjach spór. To nowość w relacjonowaniu zabójstw ocierających się o politykę.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Powiązane


!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)