Rozmawiamy z Robertem Kubicą - W Grand Prix Singapuru zajął pan siódme miejsce, wyprzedzając na ostatnich okrążeniach sześciu niezłych kierowców. Gdyby nie ten nieplanowany pit-stop...
Opona została przecięta. Szczerze mówiąc, nic nawet nie poczułem. Ale gdy zjechałem, nie było już w niej powietrza. Potem była ciężka walka i, jak sądzę, dobry show. A ludzie mówią, że F1 jest nudna. Gdyby ktoś mi wcześniej powiedział, że z jednym pit-stopem więcej zajmę siódme miejsce, wziąłbym to od razu.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.