20 czerwca nie staniemy przed wyborem dwóch wizji Polski. Nie będziemy głosować za krajem liberalnym lub konserwatywnym, wolnorynkowym lub etatystycznym. Bronisław Komorowski i Jarosław Kaczyński zrobili bowiem wszystko, by zatrzeć między sobą różnice merytoryczne.
Wybór zależeć będzie nie od programów, tylko emocji.
– Tak naprawdę mamy do czynienia z wyborem kontekstów. To one głównie odróżniają dwóch głównych kandydatów – mówi prof. Andrzej Rychard, socjolog z SWPS. – Kontekstem Komorowskiego jest Donald Tusk i na nim kandydat PO zyskuje. Kontekstem Kaczyńskiego jest wspomnienie okresu, kiedy był premierem. On na nim traci – dodaje.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.