Kandydaci na prezydenta robią wszystko, żeby się nie różnić

Kandydaci na prezydenta robią wszystko, żeby się nie różnić
DGP
15 czerwca 2010

20 czerwca nie staniemy przed wyborem dwóch wizji Polski. Nie będziemy głosować za krajem liberalnym lub konserwatywnym, wolnorynkowym lub etatystycznym. Bronisław Komorowski i Jarosław Kaczyński zrobili bowiem wszystko, by zatrzeć między sobą różnice merytoryczne.

Wybór zależeć będzie nie od programów, tylko emocji.

– Tak naprawdę mamy do czynienia z wyborem kontekstów. To one głównie odróżniają dwóch głównych kandydatów – mówi prof. Andrzej Rychard, socjolog z SWPS. – Kontekstem Komorowskiego jest Donald Tusk i na nim kandydat PO zyskuje. Kontekstem Kaczyńskiego jest wspomnienie okresu, kiedy był premierem. On na nim traci – dodaje.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.