Wysokość świadczeń emerytalnych znanych osobistości od lat budzi zainteresowanie i duże emocje. Zwłaszcza że oni sami chętnie ujawniają, ile na ich konto co miesiąc przelewa ZUS. Tym razem rąbka tajemnicy uchylił aktor Zbigniew Buczkowski i jurorka „Tańca z gwiazdami” Iwona Pavlović.
Gwiazdy estrady i ekranu wiele razy zaskakiwały przeciętnego Kowalskiego, ujawniając, na jakie emerytury mogą liczyć po latach pracy w show-biznesie. Wielu z nich utyskiwało na wysokość świadczeń, mimo że nie odprowadzało regularnie składek. Warto podkreślić, że artyści, nawet jeśli pozostają aktywni zawodowo przez długie lata, rzadko kiedy zatrudnieni są na podstawie umowy o pracę. Nieregularne zarobki i inne formy zatrudnienia niż etat, mają więc wpływ na wysokość przyszłych emerytur.
Aktor to specyficzny zawód, w którym długo pozostaje się aktywnym
W gronie aktorów, którzy osiągnęli już wiek emerytalny, ale wciąż pozostają aktywni zawodowo znalazł się Zbigniew Buczkowski. Jak ujawnił w rozmowie z Faktem, wiele lat temu udał się do ZUS, zapytać o wysokość przyszłej emerytury. Buczkowski podkreślił, że miał świadomość, iż nie pracując na tak zwanym etacie, świadczenie emerytalne nie będzie wysokie.
– Wówczas doradzono mi, żeby sam opłacał składki, więc tak robiłem. Nie były to duże pieniądze, miesięcznie płaciłem bodaj 100 zł – wspomniał w rozmowie z Faktem Buczkowski.
Gwiazda serialu „Lombard. Życie pod zastaw” przyznała, że zawód aktora jest specyficzny.
– Aktorzy grają dopóty, dopóki mogą grać. Wiem, że są zawody, które wymagają przejścia na emeryturę, bo nie ma innego wyjścia. W moim przypadku tak nie jest. My aktorzy gramy, ile się da. Oczywiście pod warunkiem, że zdrowie nam na to pozwoli – mówił w rozmowie z Faktem Buczkowski.
75-letni aktor na emeryturę jeszcze się nie wybiera. Nie żałuje też, że sam opłacał składki, by podwyższyć wysokość świadczenia. Buczkowski nie wyjawił dokładnie, ile ZUS co miesiąc przelewa na jego konto, przyznał jednak, że jest to kwota między 1500 a 2000 tysiące złotych.
Emerytura, która starcza na przysłowiowe waciki
Wysokość swojej emerytury zdecydowała się ujawnić publicznie także jurorka „Tańca z gwiazdami” Iwona Pavlović. Jak przyznała w rozmowie z portalem Jastrząb Post co miesiąc na jej konto wpływa niecałe 2600 zł. Pavlović nie utyskuje jednak na trudy życia, bo jak sama przyznała, że spodziewała się, iż świadczenie emerytalne nie będzie powalające. Dlatego zatroszczyła się o to, by mieć oszczędności.
– Całe życie miałam działalność gospodarczą, nigdy nie pracowałam u kogoś – zaznaczyła. Dodała, że wiedząc, że emerytura będzie niskie od lat starała się mieć zaplecze finansowe.
– Zabezpieczam się, żeby kiedyś się nie zdziwić – wyznała.
Jurorka „Tańca z gwiazdami” podkreśliła jednocześnie, że kwota, która co miesiąc trafia na jej konto z ZUS niezwykle ją cieszy, bo „ciężko pracowała całe życie i te pieniądze jej się należą”.
– To nie jest duża suma, ale na „waciki” starcza spokojnie. Mam większe pieniądze i z nich żyję, ale z emerytury robię jakieś opłaty i mam świadomość, że wiele osób musi za podobne pieniądze przeżyć cały miesiąc – skwitowała 63-letnia Pavlović.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu