Posłowie PiS wtargnęli do budynku PK? Jest wniosek prokuratora do marszałka Sejmu

Prokuratura Krajowa
Prokurator Krajowy zwrócił się do marszałka Sejmu w związku z „wtargnięciem do budynku PK” pięciorga posłów PiSShutterStock
dzisiaj, 17:05

Prokurator Krajowy Dariusz Korneluk skierował do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego wniosek o rozważenie kroków wobec pięciorga posłów PiS, którzy 20 maja mieli „wtargnąć do budynku PK” – przekazał w środę rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak.

Incydent w Prokuraturze Krajowej podczas przesłuchania

20 maja w siedzibie Prokuratury Krajowej przesłuchiwany był w charakterze świadka redaktor naczelny TV Republika Tomasz Sakiewicz. Na miejscu pojawili się wtedy pracownicy TV Republika i kilkoro posłów PiS, a wprowadzić ich do strefy ochronnej siedziby PK miał zastępca prokuratora generalnego Tomasz Janeczek, który został później zawieszony w czynnościach służbowych.

Prok. Nowak poinformował, że prokurator krajowy w poniedziałek skierował do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego pismo z wnioskiem o rozważenie podjęcia działań przewidzianych w Regulaminie Sejmu w związku z podejrzeniem „rażącego naruszenia Zasad Etyki Poselskiej” przez pięcioro posłów PiS: Krzysztofa Lipca, Macieja Małeckiego, Jana Mosińskiego, Agnieszkę Wojciechowską van Heukelom i Andrzeja Śliwkę.

Do naruszenia tego miało dojść 20 maja, gdy jak wskazał prokurator krajowy, posłowie PiS „wtargnęli do budynku PK, a następnie nie opuszczali go mimo żądań funkcjonariuszy Służby Więziennej” - którzy zgodnie z przepisami ochraniają m.in. gmach PK. Prokurator krajowy zaznaczył, że posłowie pokonali bramki wejściowe „w sposób nieautoryzowany, bez wymaganej zgody i z pominięciem obowiązujących procedur”, a następnie „rozeszli się po siedzibie PK” i poruszali się po niej „przez kolejne kilkadziesiąt minut”, „bez wymaganej autoryzacji oraz bez respektowania obowiązujących procedur bezpieczeństwa”.

Zdaniem prokuratora krajowego nie było podstaw do przeprowadzenia przez posłów PiS interwencji ani kontroli poselskiej, a ponadto „interwencja lub kontrola poselska powinny być wykonywane w sposób zgodny z prawem oraz z poszanowaniem porządku obowiązującego w danej instytucji”.

„Nieautoryzowane pokonywanie barierek, ignorowanie poleceń funkcjonariuszy Służby Więziennej, omijanie zabezpieczeń wejściowych, zakłócanie pracy urzędu oraz poruszanie się po jego terenie bez określonego celu i wymaganej autoryzacji nie może być traktowane jako realizacja funkcji posła na Sejm RP” - podkreślił rzecznik PK.

Redaktor naczelny TV Republika został wezwany do PK w związku z informacjami że podejrzany w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który przebywa obecnie w USA, będzie komentatorem politycznym tej stacji. Według doniesień TVN24, to w czasie przesłuchania Sakiewicza miało dojść do „wtargnięcia” pracowników TV Republika oraz posłów PiS do strefy ochronnej w siedzibie PK, a ponadto prokuratura planuje zbadanie tej sprawy. We wtorek TVN24 podał, że prokurator generalny Waldemar Żurek powołał w tej sprawie zespół, na czele którego stanęła prok. Ewa Wrzosek.

W środę w rozmowie z PAP rzeczniczka prasowa PG prok. Anna Adamiak potwierdziła, że zarządzeniem Prokuratora Generalnego z 25 maja powołany został zespół do przeprowadzenia prawno-karnej oceny zdarzeń, które miały miejsce w siedzibie Prokuratury Krajowej z udziałem pracowników Telewizji Republika, a także posłów. – Zespół jest dwuosobowy. Kierownikiem zespołu, czyli jedną z tych dwóch osób, jest pani prokurator Ewa Wrzosek – dodała prok. Adamiak.

Spór polityczny i dalsze działania prokuratury

W związku z doniesieniami o powołaniu tego zespołu Agnieszka Wojciechowska van Heukelom powiedziała na środowej konferencji prasowej, że „to jest jakaś aberracja, żeby poseł nie mógł skutecznie sprawować swojego mandatu i na podstawie legitymacji poselskiej nie był wpuszczony do siedziby PK”. Posłanka PiS dodała, że utrudnianie posłom czynności poselskich jest przestępstwem.

Zapowiedziała, że posłowie PiS będą żądać wyjaśnień ws. zawieszenia w czynnościach służbowych prok. Janeczka, który - jak stwierdziła - jako jedyny prokurator „był do dyspozycji” posłów. - Pan prokurator-uzurpator Korneluk niestety nie miał odwagi do nas wyjść, ale też nie wskazał innego prokuratora. Sam fakt, że zawieszono prokuratora, który zachowywał się zgodnie z prawem, jest skandalem - powiedziała posłanka PiS.

Prokurator Generalny zdecydował o zawieszeniu prok. Janeczka w czynnościach służbowych na 6 miesięcy. Informując o tym w ubiegłym tygodniu rzeczniczka PG podała, że zawieszenie ma związek ze wszczętym postępowaniem wyjaśniającym w związku z podejrzeniem, że prok. Janeczek „uchybił godności urzędu”.

W komunikacie poinformowano, że 20 maja prok. Janeczek miał przy pomocy własnej karty identyfikacyjnej wprowadzić do strefy ochronnej siedziby Prokuratury pracowników TV Republika oraz kilkoro posłów PiS. Tym samym - jak stwierdzono - naruszył on obowiązujące zasady bezpieczeństwa oraz procedury wejścia do budynku. Rzeczniczka PG zwróciła także uwagę, że wywiadzie dla TV Republika Janeczek powiedział, że „w Polsce jest nawet więcej niż kryptodyktatura, że w Polsce, dla niego przynajmniej, jest dyktatura”.

Jak oceniła prokuratura, zachowanie prok. Janeczka z 20 maja może „wskazywać na brak poszanowania podstawowych zasad funkcjonowania prokuratury, a także na naruszenie godności urzędu oraz podważenie zaufania do jego obiektywizmu i bezstronności jako prokuratora”. Prok. Adamiak przekazała, że PG poinformował prok. Janeczka o swojej decyzji i szczegółowo przedstawił jej uzasadnienie. Jak wskazała, prok. Janeczek odmówił odbioru dokumentu. (PAP)

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.