Wierzejski ma przeprosić Michnika za "zapisanie" go do PZPR

25 lutego 2010

Były poseł LPR Wojciech Wierzejski ma przeprosić naczelnego "Gazety Wyborczej" Adama Michnika za podanie nieprawdy, że Michnik należał do PZPR - orzekł w czwartek Sąd Apelacyjny w Warszawie. Wierzejski ma też wpłacić 10 tys. zł na zakład niewidomych w Laskach.

We wrześniu 2006 r. Wierzejski powiedział w TVN, że Michnik - jako członek KOR - był częścią "koncesjonowanej opozycji", bo wcześniej był w PZPR, a potem się z tą partią "dogadał". Prawnik Michnika wysłał do niego żądanie sprostowania nieprawdziwej informacji, na co nie dostał odpowiedzi. Wobec tego pozwał Wierzejskiego, żądając od niego za naruszenie dóbr osobistych przeprosin i wpłaty 30 tys. zł zadośćuczynienia na cel społeczny.

Sądy początkowo uznały, że ta wypowiedź Wierzejskiego - mimo iż nieprawdziwa - nie naruszyła dóbr osobistych Michnika i jego powództwo oddalono. Sądy oceniły, że ta wypowiedź Wierzejskiego nie wpływała na reputację naczelnego "Gazety Wyborczej".

Pełnomocnik Michnika złożył kasację do Sądu Najwyższego, który w zeszłym roku uchylił werdykt oddalający powództwo i nakazał powtórzenie postępowania przed sądem apelacyjnym. W czwartek SA zmienił rozstrzygnięcie I instancji. Na mocy tego wyroku Wierzejski ma wykupić czas antenowy przed programem "Teraz My" w TVN (lub po "Faktach") i zamieścić oświadczenie, że podał nieprawdę o Michniku, mówiąc, iż był on członkiem PZPR, że naruszył jego dobre imię i za to przeprasza. Ma też zapłacić 10 tys. zł zadośćuczynienia na cel charytatywny (Michnik żądał 30 tys. zł). Wyrok jest prawomocny.

Według sądu zasądzona kwota 10 tys. zł na zakład niewidomych w Laskach jest wystarczająco dolegliwa dla Wierzejskiego

"Pozwany Wojciech Wierzejski, mówiąc, że Adam Michnik był członkiem PZPR, podał nieprawdę i naruszył tym wiarygodność powoda jako dziennikarza. Pozwany sam przyznawał, że Adam Michnik nigdy nie był członkiem PZPR, ale zarazem pan Wierzejski nie odwołał, nie zdementował swoich stwierdzeń, gdy powód się o to do niego zwrócił przed procesem" - podkreśliła w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Ewa Klimowicz-Przygódzka, uznając zasadność pozwu.

Sąd przyjął, że działanie Wierzejskiego było zawinione i że jego celem mogła być chęć wykorzystania wypowiedzianych twierdzeń do przysparzania sobie politycznych zwolenników. Według SA, Michnik poniósł szkodę moralną w związku z wypowiedzią Wierzejskiego, bo mówiąc, że był członkiem PZPR, a potem jako "koncesjonowana opozycja" "dogadywał się" z partią przypisano mu w istocie nieszczerość intencji i działanie na rzecz interesu prywatnego.

Według sądu zasądzona kwota 10 tys. zł na zakład niewidomych w Laskach jest wystarczająco dolegliwa dla Wierzejskiego, tym bardziej, że poniesie on jeszcze koszt wykupienia płatnego ogłoszenia w TVN.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.