Dojdzie do przepychanki między prezydentem a premierem; kto pojedzie do Katynia?

12 lutego 2010

Przed uroczystościami w Katyniu polscy politycy powinni odpowiedzieć sobie na pytanie: czy ważniejsze są przepychanki między prezydentem a premierem, czy też obecność w Katyniu premiera Putina, faktycznie pierwszej osoby w Rosji? - pisze "Gazeta Wyborcza".

Rosja nie chce, by podczas kwietniowych obchodów w Katyniu Lech Kaczyński powtórzył: "to było ludobójstwo". Ryzyko jest realne, bo prezydent prowadzi już de facto kampanię przed jesiennymi wyborami - uważa gazeta. "Niezależnie od intencji drugiej strony trzeba przyjąć rosyjskie zaproszenie za dobrą monetę. Putina musi naprawdę sporo kosztować wyjazd do Katynia. Doceńmy ten gest i dajmy mu być gospodarzem tych uroczystości" - radzi prof. Roman Kuźniar z Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW.

Uroczystości w Katyniu to dobra okazja, by oddać hołd polskim i rosyjskim ofiarom represji stalinowskich. I pokazać, że tragedia stalinizmu może łączyć, a nie dzielić - czytamy w piątkowej publikacji "Gazety Wyborczej".

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.