Tak złej atmosfery jak na wczorajszym posiedzeniu rządu, nie było już dawno. "Ta cała afera nas wykończy" - relacjonował jeden z członków gabinetu Donalda Tuska. Teraz rząd przygotowuje się do głębokiej rekonstrukcji.
Kilka minut do posiedzenia Rady Ministrów, na którym członkowie rządu mają się tłumaczyć z prac nad ustawą hazardową.
Ministrowie powoli schodzą się na salę. Wśród tłumu polityków i dziennikarzy pojawia się szef MSZ Radosław Sikorski. Podchodzi do swojego krzesła. Obok już siedzi wicepremier Grzegorz Schetyna. Sikorski wita się z nim, lecz zamiast zwyczajowego „dzień dobry” mówi: "Ale bieda". Zaskoczony szef resortu spraw wewnętrznych dopytuje jeszcze: "Bieda, tak?" Sikorski tylko kiwa głową.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.