"Jeszcze dzisiaj formalnie potwierdzę kandydaturę w rozmowie z szefem naszej frakcji parlamentarnej panem Josephem Daulem" - powiedział Tusk we wtorek dziennikarzom.
Podkreślił, że kandydatura Buzka na szefa PE jest już znana. "To jest Parlament Europejski, więc to zgłoszenie będzie należało do eurodeputowanych, mówię o formalnym zgłoszeniu, natomiast wszyscy w Europie wiedzą, że Jerzy Buzek jest kandydatem na szefa europarlamentu" - zaznaczył szef rządu.
O to kto będzie kandydatem frakcji chadeckiej na stanowisko szefa PE rywalizują Buzek oraz Włoch Mario Mauro - kandydat Ludu Wolności, partii premiera Włoch Silvio Berlusconiego.
"Nie wiem co spowodowało, że te wyniki są trochę słabsze niż się spodziewał nasz przyjaciel Silvio Berlusconi"
Premier stwierdził, że jest dobrej myśli jeśli chodzi o kandydaturę Buzka. Według niego wyniki wyborów pokazały, że Włosi zostali zdystansowani.
"Nie wiem co spowodowało, że te wyniki są trochę słabsze niż się spodziewał nasz przyjaciel Silvio Berlusconi" - ironizował Tusk.
Tuż przed wyborami włoskie media opublikowały zdjęcia z rezydencji Berlusconiego Villa Certosa na Sardynii, na których widać roznegliżowane dziewczęta, a także samego Berlusconiego spacerującego po parku posiadłości z kobietą oraz w towarzystwie gości.
Z kolei marszałek Sejmu Bronisław Komorowski (PO) ocenił, że - ze względu na wynik wyborów do europarlamentu w Europie i Polsce - szanse Buzka rosną.
Jak dodał, ważny jest też świetny wynik Buzka w eurowyborach - blisko 400 tys. głosów. "Buzek potwierdził opinię o sobie jako świetnym parlamentarzyście europejskim. Jest powszechnie znanym i cenionym człowiekiem" - uważa Komorowski.
"Nie należy mówić hop, zanim się nie przeskoczy"
Marszałek przypomniał też, że dobry wynik uzyskała chadecja niemiecka, która popiera kandydaturę Buzka.
"Mamy nadzieję i są to nadzieje poparte już rachunkami, że wszystko zmierza w kierunku szczęśliwego zakończenia polskich starań o to, aby po raz pierwszy Polak objął funkcję przewodniczącego Parlamentu Europejskiego" - zaznaczył.
Zastrzegł jednocześnie, że żadne ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły. "Nie należy mówić hop, zanim się nie przeskoczy. Otwiera się w tej chwili etap negocjacji. Trzymam kciuki za rząd polski i Jerzego Buzka. Jestem głęboko przekonany, że stoimy w obliczu wielkiej szansy na prestiżowy sukces Polski" - dodał.